„Grzeczny piesek” – chwalić czy nie chwalić?

Nagroda socjalna

Przy wypracowywaniu zabawki oraz jedzenia, cały czas chwalę Zuko, aby kojarzył mój głos z fajnymi emocjami, zabawą, zdobywaniem jedzenia. Często jak biegnie do mnie uciekam mu. Gdy do mnie dobiegnie, cieszę się bardzo i dopiero po chwili wyciągam jedzenie bądź zabawkę. W ten sposób buduję w nim przekonanie, że nagroda socjalna również jest cenna. Prowadzi bowiem do jeszcze fajniejszych rzeczy, jak zdobywanie jedzenia czy pogoń i szarpanie się zabawką.

mp-13

Pamiętajcie jednak, że nagroda socjalna to nie jest dotykanie psa – większość psów nie lubi tego podczas pracy! Jakże mogłoby to być dla nich nagrodą za np. zrezygnowanie z jakiegoś mega fajnego zapachu w trawie?!? Obserwujcie więc swojego psa. Jeśli po wyciągnięciu ręki on odwraca głowę – to mam rację i musicie popracować nad przekazywaniem psu dobrych emocji a nie „klepaniu go po głowie”.

Redukcja nagród

Gdy pies zaczyna rozumieć zasady życia razem, wraca na zawołanie, kontakt między nami jest duuużo lepszy, zaczynam redukować nagrody, zostawiając chwalenie. Tak jak i my ludzie, psy łatwo się przyzwyczajają do dobrego, i w pewnym momencie jedzenie i zabawki mogą psu nas przysłaniać. Mamy wtedy czworonoga, który pierwsze co robi po przyjściu to… obwąchuje nam ręce. Sprawdza, co mu za chwilę wydamy! Auć!

Co za dużo to niezdrowo, czyli EFEKT RADIA

Spotykam się zbyt często z zalewaniem swojego psa potokiem, wręcz rzeką niepotrzebnych informacji. A co na to pies? Znieczula się… W naszym życiu króluje zasada: „komenda obowiązuje”. Oznacza to, że jak powiem coś do psa, to wymagam tego. Przede wszystkim chodzi o przywołanie. A gdy widzę, że są małe szanse na to, aby pies wrócił? Nie wołam go. Nie chcę uczyć ich, że mogą mnie ignorować. W sytuacji, gdy pies często „nie słyszy”, podpinam mu 12-15 m linkę.

o-73

Odpowiadając więc na pytanie zadane w temacie: CHWALIĆ, ale z sensem!