Jak budować motywację na jedzenie?

Motywacja na jedzenie – dla jednych wielkie wyzwanie (no zjedź kurczaczka, proszę!), dla innych „dar natury” (po co nad tym pracować skoro pies mi rękę połyka wraz z kulką karmy?). I dla jednych, i dla drugich znajdzie się osobny wpis na tym blogu.

Zacznijmy od budowania.

o-33

Po pierwsze: staraj się piesku!

Daję Zuzelkowi część posiłków z lekko uchylonej ręki tak, aby musiał się trochę potrudzić, aby je wyjąć. Często też uciekam przed nim z dłonią pełną jedzenia tak, aby mnie gonił. W ten sposób nie tylko uatrakcyjniam jedzenie, ale i wzmacniam podążanie za mną.

Uwielbiam ćwiczenia, dzięki którym trenujemy kilka elementów. Takie 2 w 1.

 

Po drugie: Bawmy się! 

Z karmienia robię zabawę. Zuko poluje na smaki, wyszukuje ich w trawie, łapie je w powietrzu. Dodając do tego ruch i emocje czyli aktywność sprawiam, że nagradzanie jedzeniem zaczyna być niezwykle atrakcyjne. Nazwijmy więc to nagradzanie aktywnym karmieniem. 

 

Po trzecie: Parówka czy kurczaczek? o-44

Jakiego rodzaju jedzenia używam w szkoleniu? Otóż Zuko musi zapracować na swoją „michę” – dlatego likwiduję ją na jakiś czas i wydaję prawie całą dzienną porcję z ręki w ciągu dnia. Nagradzam wszystkie zachowania, które mi się podobają. Reszta trafia do konga lub kartonika do rozparcelowania przez czworonoga na treningu „klatkowym”.

Saszetka z jedzeniem jest z nami na każdym spacerze – nawet jak wychodzimy na 5 minutowy „sik” mam kilka kulek zawsze w kieszeni. Na dłuższe eskapady zabieram również coś super atrakcyjnego jak kurczak, parówki cielęce lub pasztet w tubce. Nigdy nie wiecie co się wydarzy – może szczeniak zrobi coś fantastycznego, co warto nagrodzić lub wystraszy się i trzeba będzie „zajeść” smutki.

 

Po czwarte: nie wszystkie kąski na raz! 

Kolejnym elementem pracy na jedzenie jest karmienie psa zawsze tak zwaną serią. Nigdy nie daję psu w nagrodę 1 porcji na raz. O wiele korzystniej dla przyszłego treningu uczyć szczeniaka, że jak dostaje nagrodę, to ma ona zawsze ciąg dalszy. Co uzyskujemy w ten sposób? Koncentrację!

Zasada częstotliwości jest taka, że:

  1. gdy rozproszenia są duże lub pies jest młodziutki – smaki wydajemy jeden po drugim z niewielkimi odstępami czasu
  2. gdy koncentracja jest lepsza, środowisko nudniejsze a np. smaki lepsze – rozciągamy czas pomiędzy wydaniami i stopniowo dokładamy ćwiczenia. Zaczynamy budować sesję szkoleniową, która ma doprowadzić do tego, aby pies się zaangażował

Kilka uwag:

  • zakończcie sesję wtedy, gdy pies jest jeszcze zainteresowany i patrzy na was wyczekująco – wtedy słyszy słowo „biegaj”. Ignorujcie go przez chwilę, aby różnica pomiędzy pracą a czasem wolnym była naprawdę duża
  • skarmiając psa w sesji bardzo pomocne do uczenia psa patrzenia na twarz może się okazać poruszanie dłonią na linii moja twarz – jego pysk. Pies dostaje smaka, dłoń z resztą jedzenia ląduje w okolicach mojej szyi więc pies patrzy więc w górę. Kilk. Dłoń znów ląduje przed jego pyskiem ze smakiem do wzięcia. Powtórzcie co najmniej 5-8 razy

_MG_1703

  • jeśli pies jest niejadkiem  zlikwidujcie miskę! Nawet najsmaczniejszy kawałek parówki przegra, gdy pies ma regularnie pełny brzuch a dookoła tyle atrakcji! Kaj i Wei były niejadkami dopóki nie pożegnałam ich z miską. Teraz nie ma dla nich znaczenia za co pracują więc miska wróciła
  • w początkowym okresie nakręcania psa na jedzenie bądź kreatywny, szukaj fajnych, nowych smaków – ryba, pasztet, ser żółty, pieczona wątróbka, gotowane podroby, kurczak, sucha bułka a może surowe żołądki wołowe z treścią – uwierzcie mi, przerabiałam wszystkie 😛
  • rzucajcie psu duże kawałki tak, aby mógł je bez problemu lokalizować i momentalnie do was wracać. Jeśli rzucacie kilka drobnych smaków i pies je zacznie szukać – uzyskamy efekt wyciszający (pies, który używa nosa uspokaja się, ponieważ analizuje zapachy).
  • czasem, szczególnie gdy karmimy słoną parówką lub suchym jedzeniem pies zaczyna gorzej nam pracować. Sprawdźcie czy nie chce mu się pić
  • jeśli pies bardzo wącha trawę dookoła i nie jest zainteresowany sesją przejdźcie na chodnik/asfalt gdzie trawy nie ma. Pomoże też stanie w miejscu i czekanie aż pies sam zaoferuje kontakt (uwaga: w tej sytuacji blokuję psa, aby nie wąchał trawy – trzymam w tym celu dość krótko smycz). Jeśli pies spojrzy na twarz cieszymy się i aktywizujemy wydawanie smaków
  • aby pies się zaangażował musicie mu najpierw pokazać, że praca z wami to sama przyjemność, dla obu stron. Jeśli będziecie się starać w 100% wasz pies zacznie dawać wam więcej i więcej
  • jeśli pies jest mocno wycofany – nie przesadźcie z okazywaniem emocji. Może to bowiem zadziałaś odwrotnie – pies się „zamknie w sobie” przytłoczony waszym głośnym i aktywnym zachowaniem. Lepszym rozwiązaniem jest wtedy wyłapywanie przez psa oferowania kontaktu i „zmuszanie” psa do ruchu za pomocą rzucanych smaków

 

Jak rozpoznać, że pies ma zbudowaną motywację na jedzenie?

  • je wszędzie (metro, przystanek, tłum ludzi, biegające obok psy, itp)
  • je pomimo dość dużego stresu (uzyskujecie narzędzie, aby psa zacząć z tego stresu wyciągać)
  • nie dekoncentruje się i nie zniechęca innymi bodźcami, kiedy widzi szansę na zdobycie jedzenia

Smacznego!