Jak wkręcić psa w zabawkę?

Najlepiej spędzony czas na świecie, to ten zainwestowany w zabawę ze swoim psem.

Pasję pogoni i przeciągania się zabawką da się rozwinąć u prawie każdego psa. O tym, że warto to zbudować możecie przekonać się >tutaj<. O tym, jak to zrobić przeczytacie poniżej.

Budujemy!

 

Zabawę buduję przy pomocy dwóch, identycznych (!) zabawkach. Nadają się do tego:

  • miękkie piłeczki na sznurkach,
  • kawałki skóry, futra
  • sznury polarowe,
  • długie skarpetki z zawiązaną w środku piłeczką.

Wprawiam w dość aktywny ruch jedną z zabawek. Możecie sobie wyobrazić uciekającego gryzonia w trawie. To jest ten ruch! Druga zabawka jest zamknięta w dłoni lub tkwi w kieszeni. Po chwili pozwalam szczeniaczkowi chwycić uciekające „zwierzątko”. Moje ruchy bardzo się zmieniają. Nie szarpię i nie potrząsam zabawką, ale staram się nadać jej lekkie napięcie. Trzymam więc delikatnie, robię lekkie ósemki na poziomie psiego grzbietu. Cały czas chwalę, upewniając tym samym szczeniaka, że dobrze robi. I kiedy tylko pies zaczyna być choć trochę aktywny, cieszę się i daję mu wygrać. Delikatnie cofam się i wyciągam drugą zabawkę, którą zaczynam wszystko od nowa, czyli udaję swoją zabawką żyjącego gryzonia. Nie zwracam przy tym uwagi na psa – informacją jaką chcę mu przekazać brzmi – moja zabawka jest atrakcyjniejsza, bo „żyje”. Kiedy pies porzuci tą, którą ma w pysku i złapie tą, którą ja mam w ręku bardzo go chwalę!

Docelowo moim zamierzeniem jest przekazanie psu, że szarpanie jest najwartościowszą formą zabawy. Dlatego nawet w dalszych etapach zabawy niewiele psu rzucam. Musicie wiedzieć, że psy łatwiej się wkręcają w łapanie czegoś niż szarpanie się. Nie chcę zrobić więc sobie problemu w przyszłości.

Nie goń!

Co robić jeśli szczenię po tym jak „wygrało” zabawkę próbuje z nią nawiać?

  • podczepię go do linki, tym samym uniemożliwiając mu ucieczkę,
  • uczę go targetu nosem dłoni (aby później móc go tą komendą zawołać z czymś w paszczy do siebie)
  • nie będę dawać mu wygrywać do czasu, aż nie będzie się ładne przerzucał z zabawki na zabawkę
  • zadbam o to, aby w mojej kieszeni została jego najlepsza zabawka, którą wyciągnę po tym, jak pies wygra „gorszą”

Zarządzanie to jedna z najlepszych metodach wychowawczych i treningowych! 

m-3

 Elastyczność w nagradzaniu

Często łączę socjal, jedzenie i zabawę. Przeplatam je, aby jedno wzmacniało drugie. Pies musi potrafić przestawiać się z jednego rodzaju nagrody na drugi. Nie jest to tak oczywiste. Nie raz spotkałam się z sytuacją, że pies bardzo pobudzony zabawką nie chciał jeść. Czasem sytuacja była odwrotna. Kiedy pies widział kawałek parówki – przestawał się bawić.

W sesji szkoleniowej dążymy do sytuacji, kiedy pies potrafi płynnie przechodzić z jednej nagrody na drugą:

  • z jednego rodzaju jedzenia na inny,
  • z jedzenia na zabawę,
  • z zabawy na jedzenie,
  • z jednego rodzaju zabawek na inny.

Nigdy więc nie „ustępujemy” psu, który odmawia przyjęcia danej nagrody w oczekiwaniu na inną. Poddawanie się to najkrótsza droga do nauczenia psa wybierania rodzaju nagrody.

 

Zabaw ciąg dalszy

Jest kilka „ćwiczeń”, czy też zabaw, które możemy z naszym psem wprowadzić do sesji zabawy, tym samym uatrakcyjniając czas spędzony razem. Takie aktywności mają jeszcze jedną zaletę: pomogą nam w przyszłym trenowaniu psich sportów.

INDIAN GAME

Jedna z ciekawszych propozycji:) Sadzasz czworonoga, zabawkę masz na widoku. Zaczynasz skradać się OD PSA. Przyłóż się do tego – gra nie na darmo nazywa się „indiańska”. Po kilku sekundach zwalniasz psa, w tym samym momencie dodatkowo uciekając mu zabawką. Gdy złapie – szarpiesz się. Stopniowo możesz przyczaja się na większe odległości. Ale jak ze wszystkim – buduj odległość krok po kroku. Bonusem tej gry jest zwiększona koncentracja psa oraz umiejętności szybkich startów.

ŚCIGANIE SIĘ

Konkurencja jest czymś, co możemy z powodzeniem wykorzystać w szkoleniu. Trzymasz psa za obrożę (reguła niedostępności dotyczy też i naszych braci mniejszych;)) i rzucasz kilka metrów od Was zabawkę. Nagrzewasz lekko psa („ready, stady, GO”) i puszczasz, samemu też pędząc do nagrody. Dodam, że tą zabawę można wykorzystać do budowania motywacji na jedzenie <KLIK>. Ponadto to „ćwiczenie” jest później jedną z podstaw budowania APORTOWANIA.

WYMIANKA – opisana na wstępie 🙂

WPLATANIE SZTUCZEK

Większość psów nauczona sztuczek jak szczekanie, obieganie, cofanie czy kółeczka uwielbia je robić. Jak najbardziej możesz więc dorzucić czasem do zabawy wykonanie jakiś wygibasów. Będzie ciekawiej:)

 

„Zabawka? Fee. Daj żarcie!”, czyli praca z żarłokiem 

Zdarzają się psy, które za nic w świecie nie dają się przekonać, że pogoń, złapanie i szarpanie się są fantastyczną aktywnością. Najczęściej są to psiaki:

  • z olbrzymią chęcią do jedzenia i to je blokuje na wszystko inne. „Trening? Świetnie! Jest okazja do jedzenia”
  • które polowały, więc taki substytut tej aktywności nie jest dla nich atrakcyjny „Dawaj sarnę lub jeża, a nie wyskakujesz mi tu z pluszem!”
  • u których w pierwszych miesiącach życia zaniedbano rozwój zabawy z człowiekiem, więc nie miały okazji dowiedzieć się, że to fajna aktywność „Czemu tak śmiesznie podskakujesz? Trochę mnie to nawet przeraża. Pójdę powąchać trawę dla relaksu”.

Dla takich psów proponuję zawsze dummy – piórnik na jedzenie w środku. Może też być skarpetka pełna przysmaków. Kluczem jest zainteresowanie psa oraz pokazanie mu, że pogoń i próby dostania się do środka, okraszone naszymi emocjami, ruchem, konkurencją (ściganie się) są FAJNE! Pamiętaj, aby na początek sesje były krótkie i intensywne. Aby pies nie stracił zainteresowania, co kilkanaście sekund, dawaj mu wyjadać z piórnika smakowite kąski. Gdy się zaangażuje i zobaczysz, że go to bawi (cierpliwość wskazana, bo może to potrwać nawet i pół roku) i sam przedmiot już „podnieca” – wyjadanie może być rzadsze. W końcu pod Wasze „wygłupy” będziesz mógł podłożyć jakąkolwiek zabawkę, a pies będzie szalał z radości:) WARTO!

 

Podsumowanie:

Zabawa powinna sprawiać przyjemność i psu, i… przewodnikowi! Dlatego uruchom wyobraźnię, wczuj się w to. Pozwól sobie na chwilę radości z psem. Przekomarzaj się z nim. Uciekaj, czasem nawet goń go (jeśli potrafisz taką zabawę w każdym momencie przerwać). Wszystkie chwyty dozwolone. Szukaj fajnych zabawek i rodzajów zabaw, które sprawią Wam frajdę, wzmocnią więź, uatrakcyjnią spacer i trening.

Rzuć okiem co zrobić, aby pies oddał zabawkę <KILK>