Trawa bardziej zielona w… kwadracie?! Przegląd metod.

Bieg do pachołka, kwadratu, zerówkowa przeszkoda czy nawet koziołek to dla wielu psów problemowe zachowania.

Wysyłanie…. Bo to o nim mowa, może rodzić frustrację przewodnika. Szczególnie przodują tu właściciele „nie borderów”. Ale czasem nawet i pastuchy nie mogą trafić do kwadratu lub znaleźć pachołka. Jak sprawić, aby pies zaliczał nam box na zawodach?

„Dlaczego mam TAM biec, skoro piła zostaje Z TOBĄ!?”

Trenując z młodym psem sporo czasu spędzamy nad uczeniem go kontaktu, chodzenia przy nodze, zmian pozycji. Wszystko przy nas. Najfajniejsze rzeczy, jak jedzenie i zabawki mamy pochowane w kieszeniach kamizelki lub saszetce. I hojnie to wydajemy. Dlaczego pies na treningu miałby chcieć gdzieś biec, oddalać się od nas?

Buduj disneyland

Wyobraź sobie dziecko, które najchętniej spędzałoby czas w parku rozrywki. Ciężko je stamtąd wyciągnąć. Niejedna mama dobrze o tym wie.

W obedience mamy dwa takie miejsca. Jedno jest przy naszej lewej nodze. Pies bowiem większą część zawodów spędza w tym miejscu. Musi mieć więc zbudowane wysokie oczekiwania odnośnie „parkowania” (dostawiania do nogi) i przebywania w pozycji zasadniczej.

Drugie miejsce, do którego pies powinien dążyć jest … w kwadracie! 😀 Teraz już wiesz czego Wam zabrakło? Parku rozrywki pomiędzy kolorową taśmą a czterema pachołkami!

Target, zabawka czy „special place”?

Jak zatem uatrakcyjnić w psiej głowie to niełatwe ćwiczenie? Jedni używają targetów, inni wolą zostawić zabawkę. Jeszcze inni klepią trawę w kwadracie („special place”) i dopiero wysyłają psa. Są też śmiałkowie, którzy uczą przebieganego kwadratu. Co wybrać? Osobiście wolę mix tych metod, w zależności od etapu na jakim jest pies. No i oczywiście należy też zwrócić uwagę na predyspozycje danego psa.  Ale po kolei.

           Target

  • Plusy: jest płaski więc niezbyt widoczny w małych odległości. Pies dość szybko musi się kierować rozstawionymi pachołkami. Mały dywanik/podkładka ułatwia również trzymanie kryteriów, gdy pies wbiegnie do kwadratu, ale wciąż nie jest w swoim miejscu. Plusem jest również to, że target da się „zbudować” na jedzenie – to dobra wiadomość dla przewodników psów, które nie dadzą się pokroić za zabawkę…
  • Minusy: bez odpowiedniego „zbudowania” wartości bycia na targecie, wrzucenie go do kwadratu nic nam nie da. Potrzebujemy więc kilka dobrych tygodni, aby pokazać psu, że dywanik jest super. Do minusów można też zaliczyć to, że po wycofaniu go, niektóre psy próbują targetować łapą taśmę. Warto też wspomnieć, że część przewodników ma problemy ze stopniowym wycofywaniem pomocy, takim jakim jest owy target.

  Zabawka

  • Plusy: Największą zaletą podkładania zabawki w kwadracie jest to, że jest natychmiastową nagrodą dla psa. Przekazujemy więc jasny komunikat: warto biec i być pomiędzy czterema pachołkami!
  • Minusy: nie wszystkie psy lubią się bawić. Inne z kolei potrafią z zabawką nawiać… Zawsze zostaje nam w takiej sytuacji wymiana zabawki na drugą, lub pozostawienie zabawki – piórnika z jedzeniem  w środku. Dlaczego nie możemy zostawić jedzenia na trawie lub targecie? Bo nauczymy psa używania nosa nie tam, gdzie trzeba 😛 Zabawkę widać też ze sporej odległości – pies może więc dość szybko zatrzymywać się, jeśli nie dojrzy zostawionej zabawki…

         „Special place”

  • Plusy: poklepanie trawy w odpowiednim miejscu w kwadracie, to już raczej etap, w którym trzeba psu przypomnieć co ma zrobić, niż go uczyć tego. Gdy w pewnym momencie stopniowo wycofujemy zabawkę czy target, dobrze jest psu „klepnąć” jego miejsce w kwadracie. Zwiększamy wtedy szansę, że pies dobrze pobiegnie. Dużym plusem  tej metody jest to, że obrazek tego ćwiczenia jest taki sam, jak na zawodach (nie ma niczego w kwadracie).
  • Minusy: poklepanie trawy w kwadracie jest dla doświadczonych, znających już to ćwiczenie psów. Raczej nie nadaje się do NAUKI wysyłania. Również przy „naprawianiu” kwadratu najczęściej pies potrzebuje dodatkowo większej wskazówki (target) lub motywatora (zabawka, piórnik z jedzeniem), aby pobiec głębiej i złamać swój schemat postępowania.

Pamiętaj, aby zawsze bawić się z psem zabawką/jedzeniem W KWADRACIE. To jeden z ważniejszych elementów kwadratowej układanki. Tworzymy przecież w psiej głowie disneyland!

„Latający” kwadrat

Zmieniaj podczas treningu lokalizację boksu. Nie ma sensu wysyłać psa do tego samego miejsca więcej niż 3-4 razy. Psy łatwiej uczą się biec do danego miejsca w przestrzeni, niż do kwadratu.

A może kwadrat przebiegany?

Z Zuko kilka lat temu trenowałam przebieganie przez box. Wiedział, że jak przekroczy drugą taśmę, usłyszy hasło na wyrzuconą zabawkę „go”. W ten sposób możesz uzyskać ładną prędkość. Wady? Musisz mieć naprawdę dobre zatrzymanie, oko i timing. Jeśli zatrzymasz psa za późno – nie zaliczysz tego ćwiczenia na zawodach. Warto więc tą metodę potraktować tylko jako tymczasowe napędzanie czworonoga.

Świadomość miejsca

Wysyłanie psa do kwadratu, a znalezienie w nim odpowiedniego miejsca, to dwie różne rzeczy. Target, zabawka czy „special place” to metody, które doprecyzują naszemu zwierzakowi, gdzie powinien się znaleźć. Warto od czasu do czasu przećwiczyć z nim wyszukiwania samego miejsca stojąc 1-2 metry od kwadratu. Przekonacie się, że bez prędkości pies „działa” inaczej i może mieć problem z lokalizacją swojego miejsca.

Określ kryteria

Jeśli Ty w swojej głowie nie masz jasnego celu, nie przekaż psu, co ma robić…

Na którykolwiek sposób się zdecydujesz pamiętaj o jednym: trzymaj swoje kryteria. To normalne, że w procesie nauki zwierzak stara się wprowadzić swoje warianty czy udoskonalić stare a nawet wrzucić swoje jakieś modyfikacje. W miły, ale zdecydowany sposób zwróć mu uwagę, że inne zachowania nie przyniosą mu korzyści. Często niezbędny jest powrót do etapu, który psu dobrze wychodził, aby jeszcze raz wyjaśnić zasady gry 🙂

Jak widać, nie tylko psy dobrze się czują w kwadracie 😛

„Gdzie jest box?”

Nie mniej ważne, jak budowanie zabawy w kwadracie, jest dodanie hasła, które pozwala psu zlokalizować kwadrat. Taką przedkomendą możemy pomóc psu przygotować się na wysłanie. Szczególnie mniej doświadczone psiaki potrzebują wsparcia na zawodach w postaci takich sygnałów. Możesz mieć osobny sygnał na każde ćwiczenie – a już szczególnie na te, w których wysyłasz czworonoga.

A może by tak bez taśmy?

Z moim przyszłym psem naukę kwadratu zacznę od rozstawionych 4 pachołków. Taśmę dodam na samym końcu procesu. Będę chciała, aby nauczył się przede wszystkim rozpoznawać to czarodziejskie miejsce po pachołkach, które go tworzą. Spróbuj na jakiś czas schować taśmę i potrenować na takim kwadracie. Może wniesie to coś nowego do waszego treningu…

Zwiększaj odległości

Nie utknij na 5-6 metrach bo pies łatwo się uczy jaki dystans ma przebiec. Zmieniaj więc odległości przy każdym wysłaniu. Na początku będzie trudniej – ale unikniesz dużego problemu w przyszłości.

Podsumowanie:

Cztery pachołki i taśma… Wiem, że potrafią przysporzyć wielu problemów. Ale mogą też być fajnym wyzwaniem, podstawą uczenia psa dobrego wysyłania, pracy na odległość. Pokaż psu, że W KWADRACIE (nie poza nim!) dzieją się najlepsze rzeczy, a zapomnisz, że to ćwiczenie było kiedykolwiek dla was straszne!