Masz problemowego psa? Sprawdź 10 warunków szczęśliwego czworonoga!

Każdy z nas chciałby, aby jego pies był szczęśliwy. Dbamy o nie tak, jak umiemy. Ale czasem czegoś zabraknie. Bywa, że nasza wiedza nie jest aktualna lub gubimy się w gąszczu internetowych teorii.

Postanowiłam więc zebrać punkty, które uważam za kluczowe do osiągnięcia bezproblemowego, czworonożnego towarzysza. Często też, jako behawiorysta, sięgam do tego zestawienia, aby „sprawdzić”, jakich elementów brakuje w opiece nad danym psem i ZAWSZE można coś znaleźć. Dlatego taka „ściągawka” przyda się nie tylko właścicielom, ale i osobom profesjonalnie pracującym z psami:)

Potrzeby fizyczne:

  1. Spacery, ruch – dla dobrego samopoczucia każdy pies powinien „wyszaleć się” na zewnątrz. Z tym, że „wyszaleć się” nie oznacza tutaj bezmyślnego napieprzania za piłką czy patykiem. Raczej zrównoważony spacer z wąchaniem, zadaniami, relaksem. Moje psy mają codziennie min 60-80 min spaceru, plus 2 krótsze w celach opróżnienia pęcherza. Tu znajdziecie podpowiedzi, w co się można bawić na zewnątrz. filmik stary, ale aktualny;) <KLIK>
  2. Żucie, gryzienie – każdy pies ma potrzebę memłania czegoś. Szczególnie młode psy wszystko brałyby do paszczy. Uwaga więc na buty! Zamiast nich, polecam suszone gryzaki, zabawki typu Kong, cielęce surowe kości. Dodatkowy bonus? Nauka zostawania samemu:) 
  3. Odpoczywanie, regeneracja – bo naładowanie adrenaliną, gdy pies w koło biega z innymi psami lub za patyczkiem jest bardzo niezdrowe i dla stawów, i dla głowy. Ponadto bardziej „nabuzowuje” psa, niż wycisza. Pamiętajcie proszę o tym, aby nie „wybiegiwać psa na piłkę”. AUĆ

Potrzeby psychiczne:

  1. Poczucie bezpieczeństwa – jeśli pies nam ufa, czuje się bezpieczny w naszym towarzystwie to już bardzo dużo osiągnęliśmy, jeśli chodzi o jego „poziom szczęścia”. Jak sprawić, aby nam ufał? Składa się na to wiele elementów, które masz powyżej i poniżej 🙂 Ale gdybym miała wybrać coś jednego, byłoby to niewrzucanie psa w sytuacje dla niego zbyt trudne, nie oszukiwanie go, traktowanie fair. 
  2. Więź z opiekunem – zawsze staję po stronie swoich psów, wspieram je, uczę różnych rzeczy i wymagam. Zawsze dobrze się razem bawimy:) To sprawia, że mamy bardzo silną więź. Warto poczuć coś takiego ze swoim psem – jedna z najlepszych rzeczy pod Słońcem! A i taki pies jest w stanie zrobić bardzo dużo, aby uszczęśliwić swojego przewodnika 😀
  3. Granice – moje psy wiedzą, że pewnych rzeczy robić nie mogą (gonić sarny czy kota, straszyć ptaków, bić innych psów;); inne robić muszą (np. przyjść na zawołanie). Postawione jasno granice też wpływają na to, że pies się czuje z nami bezpiecznie.
  4. Komunikacja – ale tylko w obie strony. Staram się czytać i reagować no to, co przekazują mi moje psy. Może to być strach, złość, zaniepokojenie czy zwykłe „nie życzę teraz sobie, abyś mnie głaskała”. I to jest ok:) Ale komunikacja działa w obie strony, więc moim psom również dużo „mówię” czego wymagam, co lubię, a czego nie toleruję. I one to respektują.
  5. Wyzwania mentalne – nic tak nie rozwija jak stawianie wyzwań. Psie sporty przychodzą nam z wielkim bogactwem pomysłów na zadania, które psy łatwo pokochają. Masz w czym wybierać. To może być obi, noseworki, brainworki, frisbee czy agility, nauka sztuczek, a nawet tropienie. Wszystko dobre, aby ruszyć i pozwolić popracować psiemu umysłowi:)
  6. Kontakty z psami – tylko te odpowiednie. Jakie to są odpowiednie? Przede wszystkim spokojne, nienachalne. Takie, które nie obciążą twojego psa dużym stresem. Dlatego UNIKAM spotkań z przypadkowymi czworonogami. Nie znam ich, dlatego swojego psa nie narażę na potencjalny stres. Jak więc rozwiązuję sprawę dobrych kontaktów wewnątrzgatunkowych? Moje psy maja kilku psich kumpli, z którymi się spotykają raz w tygodniu lub rzadziej. To wystarcza:) Koniecznie zajrzyj tutaj <KLIK>
  7. Odpoczynek, spokój – podobnie jak w punkcie 3, przebodźcowanie nie jest dobre. Spotkałam się z psami, które pokochały frisbee, piłkę czy patyczka i tymi aktywnościami są wręcz zajeżdżane. Inny przykład to pies w domu z małymi, biegającymi dziećmi. Dodam, że pies bez swojego cichego, respektowanego przez wszyskich, azylu. Taki psiak też może zacząć wykazywać zachowania problemowe. Ostani przykład dotyczy psów, których nikt nie nauczył odpoczywania. Takie psy będą domagały się wręcz kolejnych spacerów, zadań, uwagi. Nie tędy jednak droga, aby te rozbudowane oczekiwania spełniać. Warto poczytać o tym więcej tutaj <KLIK>.

Więcej znajdziecie w filmiku poniżej. Zapraszam do obejrzenia: 

 

 

Dorzućcie w komentarzach punkty, które Wy uważacie za najważniejsze lub przez mnie pominięte:) Jestem ciekawa Waszych doświadczeń i opinii.