„Z psiego facebooka”, czyli mój pierwszy felieton. „Twój Styl”

Gdyby ktoś jeszcze rok temu powiedział mi, że napiszę falieton – nie uwierzyłabym mu. Coraz bardziej widzę jednak, że jeśli się czegoś pragnie i odpowiednio dużo wsadzi w to energii – wszystko jest do osiągnięcia.

Dlatego dziś mam przyjemność zaprosić Was do lektury „psiego facebooka”.

Moją misją jest edukowanie ludzi, uświadamianie ich, że:

  • psy maja potrzeby takie jak: regularny ruch, rzucie, gryzienie;
  • nie wszystkie psy się lubią, nie muszą podchodzić do innych i się witać;
  • psy mają bogaty język ciała, wysyłają wiele komunikatów. Warto się ich nauczyć i ich słuchać;
  • gdy uczymy czegoś psa, zabieramy go na spacery, gdzie może węszyć – jest bardziej szczęśliwy, niż, gdy rzucamy patyka, albo puszczamy z innymi psami, aby się „pobawił”;
  • nie każda psia zabawa jest faktyczną… zabawą – poprzez szybkie wypady, przypadanie do ziemi – psy wysyłają komunikat: „jestem taki miły, zabawny – nie zjedź mnie!” Czy to przynosi im radość? Nie! Ale w ich głowie ratuje im życie…
  • warto spędzać czas z psem. Nie obok niego…

Kwietniowy „Twój Styl”. Strona 226.