Prawie wszystko o zabawie! Od rozkręcania psa po przynoszenie szarpaka

Pomyślałam, że przyda się jeden wpis, gdzie umieszczę informacje o tym jak się bawić z psem, jak go uczyć oddawania zabawki i jej przynoszenia. Nadmienię również o tym, jak rozkręcić (lub wspomagać) psa, który bawić się nie chce, ale za to chętnie je… No to zaczynamy:)

 

5 punktów dobrej zabawy 

Lubię porządkować rzeczy. Łatwiej jest mi wtedy o nich mówić, wierzę, że i łatwiej jest Wam wtedy je zrozumieć i poukładać sobie w głowie. Zebrałam więc 5 najważniejszych wg mnie punktów, które ułatwią Wam wspólną zabawę. Są to:

  1. Szukaj odpowiedniej zabawki dla swojego psa! To może być mop na dłuższej rączce, futro owcze na amortyzatorze, piankowa piłka na sznurku czy maskotka. Wybieraj raczej miękkie zabawki, ale eksperymentuj. Niektóre psy wolą piszczałki czy duże twarde piłki.
  2. Zabawa i Tobie powinna sprawiać przyjemność. Zaangażuj się! Uciekaj, ciesz się, ścigaj się z psem do zabawki. Podkradaj mu ją, skradaj się. Wymieniaj się na inną. Jednym słowem: BAW SIĘ! Ale uwaga – bądź delikatny, gdy psiak trzyma w swoim pysku zabawkę. Napinaj ją na boki, ale nie rzucaj całym psem – to nieprzyjemne!
  3. Nie baw się długi i bardzo często… Nawet czymś fajnym można się przejeść… Ile się bawić? To zależy od psa… Ja bawię się z moimi psami przed/na każdym treningu oraz często chwile podczas spaceru. Bywają też i takie spacery, że nic od nich nie chcę.
  4. Wybieraj dobry moment do zabawy! Czyli nie machaj swojemu psu zabawką przed nosem, jeśli właśnie zainteresował się czymś ważnym dla niego. W ten sposób „psujesz” go sobie.
  5. Wprowadź sygnał nagrody, który powie psu KIEDY może liczyć na zabawę. W ten sposób masz większą szansę, że włączysz psa na zabawę nawet, jeśli będzie głową w czymś innym… 🙂

W uwag ogólnych: poruszaj zabawką OD psa (nigdy do niego), unikaj zabawek, do których Twój pies ma dostęp cały czas, po zabawie luzuje psa na wyrzucone jedzenie w trawie.

Z istotnych elementów: unikaj rzucania psu patyka, piłki czy innego przedmiotu. Chodzi o to, że większość psów WOLI pogoń niż przeciąganie się. Jeśli więc w Waszej rutynie będzie dużo pogoni… Twój pies będzie miał inne oczekiwania, co do zabawki…

A tutaj obejrzysz o tym filmik:

 

 

Czasami pomimo naszych usilnych starań nie jesteśmy psa w stanie zainteresować wspólna zabawą.. W tych przypadkach fantastycznym narzędziem okazuje się… zabawka na jedzenie! Kocham! Już wielokrotnie taki typ zabawki – który łączy pogoń, a później daje wzmocnienie w postaci wyjadania smakołyków – pomógł zaangażować nawet najbardziej delikatne psiaki. Pamiętaj o kilku rzeczach:

  • kilka sesji poświeć na to, aby psiak zbudował sobie BARDZO pozytywny obraz „jedzeniowej” zabawki. W tym celu uciekaj z taką zabawką, pozwalając psu wyjadać z niej smakołyki (jak z półzamkniętej dłoni).
  • bądź cierpliwy. Pozwalanie psu na odkrywanie ile to funu może mieć z zabawy może trochę potrwać! (liczymy w miesiącach, nie w dniach;)).
  • gdy psiak się zacznie angażować, w schemat uciekania, cieszenia się, ścigania się, delikatnego przeciągania się wplatamy miękkie zabawki.

Tutaj więcej:

 

 

Niektóre psy nie chcę przynosić nam wygranej zabawki. Wtedy najczęściej nie dajemy im ich wygrać lub po wygraniu, już nawet nie staramy się o to, aby nam przyniosły. Jeśli i Ty masz taki problem oto, co możesz zrobić:

 

  1. Nauczyć psa dotykania nosem Twojej dłoni. Na początku chodzi o krótkie dotknięcia, ale warto takie zachowanie przedłużać nawet do 3-5 sekund. Dlaczego? Ponieważ pracując nad tym, wydajemy psu bardzo wiele smakołyków przy dłoni, tym samym sprawiając, że to miejsce zaczyna być dla psa baaaardzo atrakcyjne! Po kilu tygodniach (tak, tak – to długi proces) pracy nad targetem nosem psiak o wiele chętniej będzie do tej dłoni przynosił zabawkę. Oczywiście na początku, pobaw się z psem tylko chwilkę, daj mu wygrać i odrazu poproś o zachowanie dotknięcia nosem dłoni. Gdy wypluje zabawkę, ale podejdzie do dłoni – nagródź!
  2. Inną metodą jest tak zwana przeze mnie „łopatologia”. Gdy psiak wygra zabawkę – ściągaj go smyczą w swoją stronę, złap zabawkę i entuzjastycznie poprzeciągaj się! Niech wie, że WARTO do Ciebie z nią podchodzić:)
  3. Jedną z metod, która przerabiam ze swoimi psami jest tzw „wymianka”. Schowaj jedną zabawkę w kamizelce. Drugim futrzakiem zacznij zabawę. Daj psu wygrać i, zanim odbiegnie daleko, pokaż drugą zabawę! Jeśli to nie działa i psiak nie chce wracać, możesz zarządzać sytuacją w ten sposób, że wyciągasz zawsze LEPSZĄ zabawkę. Kolejną moją radą jest przepracowanie etapu, gdzie w dłoniach trzymasz obie zabawki, a psiak „przeskakuje” z jednej na drugą.
  4. Ostatnia metoda najbardziej mi się podoba, ponieważ zasadza się na pozostawieniu psu decyzji. A wiadomo, że jak coś wypływa od psa to jest to „mocniejsze”. Siadamy na podłodze i bawimy się z psem. Dajemy mu wygrać. Gdy tylko zdobędzie zabawkę to.. czekamy. Nie namawiamy do powrotu, nie wołamy. Pokazujemy psu, że dopiero przy przyjściu do nas zabawa znów się rozkręca. Na początek warto użyć ciut mniej wartościowych zabawek i nie takich, z których psiak może sobie wyrywać kawałki futra czy tkaniny. Jeśli pies nie chce do Ciebie wracać pomimo usilnych prób, być może warto przeanalizować swoją zabawę pod kątem jej jakości (może się nachylasz nad psem, jesteś zbyt „agresywny”

Uwaga ogólna: możesz łączyć metody, przechodzić płynnie między nimi w zależności od warunków, etapu, możliwości.

 

Chyba każdemu się zdarza, że jego pies nie chce oddać zabawki. Gorzej, gdy tej zabawki oddawać nie chce notorycznie: zakleszcza się na niej i NIC nie pomaga. Dlaczego tak się dzieje? Może psiak nauczył się, że gdy ją wypuści to ją straci? Kluczem do sukcesu więc jest pokazanie mu, że się myli i zawsze nagradzanie go po tym, gdy zabawkę odzyskamy. A odzyskać możemy poprzez:

  1. Wymianę na AKTYWNE jedzenie (czyli takie uciekające).
  2. Wymianą na inna zabawkę.
  3. Złapanie zabawki bardzo blisko psiego pyska i poczekanie, aż odda.

Więcej info:

 

Miłej zabawy 🙂